Drugiego takiego miejsca, jak malborski Park Świata stworzony przez tutejszych esperantystów, w Polsce nie ma. Do grona osób z całego naszego globu, które go odwiedziły, dołączył teraz profesor Uniwersytetu Hebrajskiego w Jerozolimie, Amri Wandel.
Park Świata, upamiętniający Ludwika Zamenhofa, twórcę międzynarodowego języka esperanto, to na pozór tylko plac pomiędzy blokami w centrum Malborka, ale znają go ludzie z kraju i zagranicy. Tradycją, zapoczątkowaną przez miejscowe koło Kastelo, jest umieszczanie kamieni pamiątkowych i sadzenie drzewek przez esperantystów ze wszystkich kontynentów. Stąd nazwa - Park Świata. Znajdują się tam już 34 kamienie i drzewa symbolizujące różne państwa.
Prof. Amri Wandel, astrofizyk z Uniwersytetu Hebrajskiego i członek Zarządu Światowego Związku Esperanta, odsłnił kamień i drzewko dla Izraela.
Na kamieniu znalazły się dwie dedykacje. Pierwsza - "Por paco kaj toleremo" - co oznacza: na rzecz pokoju i tolerancji. Drugi napis jest osobisty i został dedykowany pamięci Leo Sommerfelda. To ojciec Amri Wandela, który przed II wojną światową mieszkał w Skórczu, a podczas niej uciekł przed nazistami na Syberię, a stamtąd własnymi drogami trafił do Izraela.
Wraz z przyjazdem profesora Wandela wrócił temat, o którym miejscowi esperantyści mówią od dawna, dotyczący estetyki Parku Świata, a raczej jej braku.
- Czekamy cały czas na spełnienie obietnicy miasta, czyli wykonanie na terenie placu alejek, postawienie lamp, ławek. Przecież tu przyjeżdżają wybitni ludzie z całego świata - mówi Edward Kozyra, prezes malborskiego koła Kastelo.